WYKOPKI

Robota była precyzyjna, bo pracowaliśmy w rękawicach.

Było to 18 września 1978 roku. Ranek był słoneczny i trochę mroźny. Wszyscy byliśmy zdenerwowani. Zamglone promienie słońca, które dyskretnie wkradały się do sali nr 106 dodawały nam otuchy i wiary w swoje siły. Atmosfera była „napięta”. Każdy nerwowo co chwilę spoglądał na zegarek. Około godz. 9:00 akcja „Ziemniak” rozpoczęła się…

Z Kroniki klasy 5AiC (1978/1979)

W tym roku Zaskoczyn stał się celem naszych eskapad – miejscem pracy całej niemal naszej szkoły. W zeszłym roku dojeżdżaliśmy na wykopki ciężarówkami, ale wszystko się zmienia z postępem i ciężarówki zastąpiono autokarami. W tych „nowoczesnych” pojazdach też jest wesoło, tyle że ciaśniej.

… Dojeżdżamy do PGR. Kurz wzniecony przez samochody wciska się w każdą szparę, przenika zamknięte okna, dusi, drapie w gardło i szczypie w oczy. Wysiadamy wreszcie i idziemy na pole, naszą urodzajna rolę, zbierać jej skarby – ziemniaki.

Upał się wzmaga. W południe przywieziono nam zupkę i „kawę”.

Ubrani byliśmy odpowiednio do wykopek, czyli jak na bal gałganiarzy. Gdy rano jechaliśmy do szkoły, w tramwajach, kolejce przypatrywano nam się podejrzliwie, zerkając na wesołe czapeczki czy filcowe kapelusze z piórkiem. Po południu wracaliśmy do domów straszliwie zakurzeni – „szarzy ludzie”.

Ciepło i słonecznie było przez cztery dni, natomiast piątego, ostatniego dnia wykopek spotkała nas nieprzyjemna niespodzianka. Zrobiło się zimno i zaczął padać deszcz. Zmarzliśmy porządnie, ale każdy obmyślał, co będzie robił jutro. Bo jutro była sobota, wolna sobota!

Z kroniki klasy: A 1974-1979

Nasza klasa, jak żadna inna, przygotowała się do wykopek niezwykle solidnie. Każdy nauczył się na pamięć (cóż za pracowitość!) określenia: ziemniak, dowiedział się skąd ów pochodzi i do czego służy. Bardzo to nam ułatwiło pracę, gdyż już na drugi dzień nauczyliśmy się odróżniać ziemniaka od kamienia, a bulwę od kartofla. Ostatecznie trud się opłacił, gdyż nasza klasa zajęła pierwsze miejsce w szkole pod względem ilości zebranych ziemniaków. Grunt, to umieć pogodzić teorię z praktyką!

Z kroniki klasy Ia TB3, 1977/78

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress